czwartek, 18 maja 2017

Kolastyna - Efekt 8 h snu...czy to możliwe?

Heloł Heloł :)

Jak się macie?
Nadeszła w końcu wiosna, grzeje słoneczko, ptaszki śpiewają....o 5 rano za moim oknem;) 
Powiedziałabym że raczej drą dzioba, ale cóż, każde stworzenie czuje już wiosnę i okazuje to światu:)

Dzisiaj na tapecie ciekawy kremik z Kolastyny który obiecuje nam wygląd naszej skóry jak po 8 h snu.
 Sprawdziłam to... 
Czytajcie :)

Kolastyna - Collagen Absolute Przeciwzmarszczkowy krem - maska na noc



Opis producenta i sposób użycia:



Skład:



Moja opinia:

Krem ma pojemność 50 ml i znajduje się w niebiesko - białej tubce zamykanej zatrzaskowo.

Szata graficzna samego kremu jest ciekawa, wygląda profesjonalnie. 
Na pudełeczku zaś na każdej wolnej przestrzeni producent umieścił jakieś informacje. 
Za dużo tego według mnie.


Krem ma średnio gęstą konsystencję.
Wchłania się dość szybko pozostawiając nietłustą warstewkę.


Kosmetyk według mnie jest przeznaczony raczej dla suchej skóry bo ma parafinę wysoko w składzie która może zapychać posiadaczki cery tłustej. 
Sama mam cerę mieszaną i używam go tylko na strefę sucha mojej twarzy czyli policzki i skronie.

Swoją droga nie rozumiem po co producenci pchają wszędzie tą parafinę, strasznie irytujące...

Producent obiecuje że krem odmładza, regeneruje, wypełnia zmarszczki od wewnątrz, odnawia, niweluje oznaki zmęczenia przez co wyglądamy jak po 8 h snu i uwaga - usuwa martwe komórki naskórka dzięki zawartości owocowych kwasów AHA.

Cóż...krem na pewno nie peelinguje, nawet delikatnie.
Przynajmniej ja tego nie zauważyłam.

Jako 25 latka nie posiadam wielu zmarszczek więc ciężko mi się wypowiedzieć na temat odmładzania. 
Mam co prawda kilka mimicznych ale się nie pogłębiają więc może to zasługa kremu? 
Może mnie zakonserwował? :D

Plusem jest to że krem faktycznie nawilża i odżywia. 
Czuć to nawilżenie.
Skóra rano jest miła w dotyku i gładka

Jeśli chodzi o usuwanie oznak zmęczenia to nie wiem czy jakikolwiek krem zastąpi nam porządny sen.
Może gdybym nie sypiała zbyt dobrze to zauważyłabym jakąś różnicę. 
Wszystkim polecam długi, dobry sen bo to najlepszy kosmetyk :)

Podsumowując: 

Nie uważam że to zły krem.
Nawilża, sprawia że skóra jest miękka i gładka.
Nie pojawiają mi się nowe zmarszczki więc jakieś działanie przeciwzmarszczkowe wykazuje.

Jednak nie łudźmy się że gdy się nie wyśpimy krem załatwi to za nas. 
Pomoże przede wszystkim sen :)

Krem kupiłam na wyprzedaży w Rossmannie za 7,99 zł


Znacie? Używałyście?

piątek, 21 kwietnia 2017

Nowości lutego i marca/Nowa domena!

Siemanko!

Luty i marzec minął mi intensywnie - dużo rzeczy kupiłam, trochę wygrałam. Nazbierało się.
Ci którzy obserwują mnie na Instagramie: serenitka
widzieli już część nowości.
Miałam plan - wrócę na bloga, będę systematycznie publikować ale przygotowania do ślubu zjadają mój czas.
Nie pamiętam ile już przejrzałam ofert fotografów, kamerzystów i dekoratorek. 
Każda która to przeżyła wie o czym mówię ;)
Odbyłam z narzeczonym masę spotkań. 
Teraz z grubsza ogarnęłam trochę sytuację więc powracam.

Największa nowością jest to że postanowiłam przejść na własną domenę i zmienić wygląd bloga. 
Blog się teraz nazywa Brown Eyed Girl World
Jak Wam się podoba? :)

Zapraszam do lektury :) 



Wygrana w rozdaniu na Instagramie u @kosmewarjatki

  

Peeling i masełko TBS - prezent od narzeczonego :)



Kolejny prezencik od narzeczonego :) 
Masło do ciała Soap&Glory





Zamówienie z drogerii Cytrynowa.
Trwała i chyba nadal trwa wyprzedaż asortymentu -50% na wszystko.
Za 8 rzeczy zapłaciłam 50 zł. 
W gratisie otrzymałam drugą wodę różaną, masę lawendy i glinki ghassoul. 



Kolejny prezencik od ukochanego:)
Żurawinowy balsam z drobinkami TBS



Serum na końcówki John Frieda 
Świetnie zabezpiecza końcówki


  
Balsam nawilżający po opalaniu Biotherm
W sam raz na nadchodzące lato :)


  
Paletki Flossy z Aliexpress
Pigmentacja rewelacyjna!
Łatwo się blendują, nie robią efektu plamy na oku.
  Polecam!



Tonik z Ziaji seria antyoksydacja
 Odświeża i przygotowuje skórę na przyjęcie kremu


   
Olejek do włosów Marion wygrany w rozdaniu
Całkiem nieźle się spisuje  



Paletka Cocosh She z Aliexpress
Podobnie jak w przypadku paletek pokazywanych wyżej - super pigmentacja i trwałość za niską cenę.  



Kolczyki zamówione z Aliexpress
Cudne <3 





No i na koniec dwie rzeczy wygrane w rozdaniu międzynarodowym. 
Paczka przyszła aż z Kuwejtu :)
Torebka Guess i kurtka z eko skóry
Jestem zachwycona, szczególnie torebką <3

Jakie są Wasze nowości?:)
Podawajcie linki do blogów w komentarzach, zajrzę :)

piątek, 10 marca 2017

Najlepszy peeling ever - Organic shop Sycylijska pomarańcza

Dzisiaj słów kilka o pewnym peelingu.
Na początku była co do niego sceptyczna bo przetestowałam już tyle peelingów, z kilku byłam nawet zadowolona, ale ciągle do pełni szczęścia czegoś mi brakowało.
Dopóki to cudo nie wpadło w moje ręce.

 Organic shop - Cukrowy peeling do ciała Sycylijska pomarańcza



Opis producenta i sposób użycia:




 Skład:



Moja opinia:

Peeling znajduje się w przezroczystym, plastikowym pudełeczku o pojemności 250 ml zamykanym zatrzaskowym wieczkiem.

Szata graficzna jest bardzo prosta ale elegancka.





Peeling ma gęstą, zwartą konsystencję ,nic nie wypłynie z opakowania.
Kosmetyk jest bardzo wydajny, mam go kilka miesięcy i dopiero zaczynam dobijać dna.


Takiego zdzieraka poszukiwałam!
Mocno oczyszcza skórę, nie podrażniając jej.
Skóra jest gładka, miękka i nawilżona bo zostawia na niej delikatną warstwę ochronną. 
Nie jest ona tłusta i nieprzyjemna, wręcz przeciwnie - czuje się jakbym nałożyła balsam.

Peeling trzyma się mocno skóry, drobinki cukru nie odlatują ani nie spływają.

Zapach to po prostu poezja.
Pachnie jak soczysta, smakowita pomarańcza. 
Nie wyczuwam tu żadnej chemii.
Z chęcią wypróbuje też inne wersje zapachowe:)

Swój peeling kupiłam na empik.com za zawrotną kwotę 6,50 zł. Często są tam fantastyczne promocje na te produkty.


Polecam!!!

środa, 8 lutego 2017

Kosmetyczne nowości grudnia i stycznia

Witam:)

Dzisiaj będzie taki nowościowy kosmetyczny mix grudniowy
i noworoczny bo nazbierało mi się kosmetyków
które przybyły ale nie miałam okazji ich jeszcze zaprezentować.
Wśród nich są prawdziwe perełki <3

Zapraszam do lektury :)



Zestaw Neicha czyli rzęsy, klej i szczoteczka wygrane w rozdaniu na Instagramie



Zestaw kosmetyków zdobyty w rozdaniu organizowanym na Youtube.



Kosmetyki i akcesoria wygrane w blogowym rozdaniu.




Kosmetyki wygrane w rozdaniu na YT.
Przyszły w takiej pięknej kosmetyczce <3  



Rewelacyjny szampon i odżywka w jednym marki African Pride. Pachnie nieziemsko pięknie <3



Masło do ciała Smoothie Star Soap&Glory.
 



Odżywka do włosów CoCo LoCo marki Lee stafford.
Ma cudowny zapach kokosa <3



Cukrowy pomarańczowy peeling do ciała Organic Shop.
Rewelacyjny zdzierak! 



Maseczki Bielenda i Rival de Loop.
Bielendę już testowałam - rewelka :)



Paletka do konturowania MUR wygrana w blogowym rozdaniu.



Paletka do konturowania Anastasia Beverly Hills Medium wygrana w blogowym konkursie.
Prawdziwy hit! Używałam już jej i jest bezkonkurencyjna.




Pędzle zamówione z Aliexpress. Wachlarzyk już pokazywałam, teraz doszły kolejne pędzelki. Uważam że dorównują jakością markowym pędzlom.



Zestaw szampon + odżywka marki Joico wygrane w konkursie blogowym u Kaczki z piekła rodem:)




Mini krem do rąk Avon kupiony za grosze.
Ma przyjemny zapach i dobrze nawilża.




Krem do rąk Hand Food Soap&Glory.
Wydajny, skuteczny i z wygodną pompką.



Perfumy Orangeasm marki Soap&Glory.
Zapach jest świeży, lekki, stworzony bardziej na lato.  



Masełko do ciała o zapachu Mohito :)
Również idealnie sprawdzi się latem bo orzeźwi i nada lekki zapach.

 To tyle z nowości kosmetycznych tych dwóch miesięcy.
Czas skutecznie zużywać:)

Posiadacie którychś z wyżej wymienionych kosmetyków?
Co polecacie? :)